NON PROFIT ▪ PRO PUBLICO BONO
„Żyć to znaczy pomagać innym.
Trzeba się troszczyć o cudze szczęście, by samemu być szczęśliwym”.
(Raoul Follereau)

Słowo zniedołężnienie posiada 83 synonimy. Stać się niedołężnym, oznacza: stracić sprawność fizyczną. Jest to skutek starości kojarzonej z chorobami. Choroby nie tylko powodują zbędne cierpienie i przedwczesne zgony, lecz także zmniejszają zdolność fizyczną i psychiczną, tym samym zwiększają poczucie zagubienia i zniedołężnienia. Problematyka niepełnosprawności, jak i starości jest przedmiotem zainteresowania wielu osób i środowisk. „Starzenie się jest powszechnym i naturalnym procesem życiowym. Zmiany, które ze sobą niesie są stopniowe, ale nieodwracalne. (…) Jednak starość to coś więcej niż pogorszenie kondycji fizycznej i psychicznej. Żyjący coraz dłużej seniorzy stanowią istotny element współczesnych społeczeństw, a ich aktywność społeczna może być niezwykle cenna”. [ czytaj ] Nad zagadnieniami dotyczącymi adaptacji, a właściwie braku przystosowania kościołów i kaplic do potrzeb osób dotkniętych niepełnosprawnością senioralną można by opuścić kurtynę milczenia, gdyby nie fakty, którym zaprzeczyć nie można. Za pierwszy próg starości zwyczajowo uznaje się  ukończenie 65  lat,  przedział 66-74 lat to wczesna starość. W wieku 75 lat wkracza się w późną starość i „sędziwą” po ukończeniu lat 90. Tymczasem ogromna ilość obiektów sakralnych nawet w znikomym stopniu nie jest przystosowana do potrzeb osób starszych, a zwłaszcza będących w wieku powyżej 75 lat. Mimo że, na co wskazują corocznie aktualizowane statystyki GUS, osoby te stanowią najwyższy odsetek uczestników mszy świętych i nabożeństw. „W kontekście tego, co wyżej napisano, warto zapytać, jak konkretnie Kościół wychodzi do ludzi starszych ze swoimi propozycjami duszpasterskimi. Trzeba przyznać, że najwięcej seniorów możemy zobaczyć w polskich świątyniach nie tylko na modlitwie, ale na różnych polach działalności przyparafialnej. Przyczyn tego fenomenu jest z pewnością wiele… (…) Ważne jest, aby duszpasterze coraz gorliwiej szukali nowych rozwiązań, by pomóc ludziom w podeszłym wieku zbliżyć się do Boga i czuć się potrzebnymi. Ludzie przeżywający późną dojrzałość są potrzebni Kościołowi i im bardziej będą to sobie uświadamiali duszpasterze, tym większe będą owoce tej działalności i zadowolenie z jednej i drugiej strony”. [ czytaj ]